Abstract
<jats:p>Interwencjonizm państwowy dwudziestolecia międzywojennego jest przed- miotem analiz nie tylko historyków, ale również ekonomistów1. Temat ten przewi- ja się w wielu publikacjach do dziś, czego najlepszym przykładem jest opracowa- nie Stanisława Czai i Bogusława Fiedora [2021]: Oblicza polskiego etatyzmu gospodarczego. Spór o miejsce państwa w gospodarce w okresie międzywojennym, powojennym i po 1990 roku. Liberalizm versus etatyzm. Już od połowy XIX w. wzbudzał wiele kontrowersji, a w miarę jak państwo coraz aktywniej wkraczało w obszar gospodarki, stawał się przedmiotem ostrej krytyki, zwłaszcza że w teorii ekonomii dominowały poglądy liberalne. Mimo nadziei, że zakończenie wojny pozwoli na ograniczenie roli państwa w życiu gospodarczym, tak się nie stało. Dlatego wzbudzał wielkie emocje, dzieląc ówczesne społeczeństwa na przeciw- ników i zwolenników tego procesu. Lionel Robbins [1932], angielski ekonomi- sta liberał twierdził wręcz, że jeśli praktyka nie odpowiada teorii ekonomii, tym gorzej dla praktyki, która powinna się dopasować do teorii. Polscy liberałowie krytykowali nadmierną ingerencję państwa w sprawy gospodarcze, opierając się na dominującej wówczas liberalnej teorii ekonomii; wielki kapitał bronił się przed udziałem państwa w sektorze przemysłowym, starając się jednak otrzymywać pożyczki z banków państwowych, skorzystać z ulg podatkowych, a nawet żądać umorzenia zaległości finansowych wobec państwa; rząd natomiast realizował politykę interwencjonizmu, wynikającą z po- trzeby życia gospodarczego. Dlatego mimo iż przedstawiciele rządu deklarowali krytyczny stosunek do nadmiernej aktywnej roli państwa i podejmowali nawet próby ograniczania eta- tyzmu2, nie przyniosły one pożądanych rezultatów. Zwłaszcza w okresie wiel- kiego kryzysu gospodarczego wzrósł znacząco udział państwa w przemyśle. Przejmowało ono akcje i udziały przedsiębiorstw lub spółek prywatnych zadłu- żonych w bankach państwowych, a także odbierało z rąk obcego kapitału, bory- kające się z trudnościami finansowymi, obiekty. Najintensywniej proces poloni- zacji przemysłu przebiegał na Górnym Śląsku. Celem opracowania jest próba odpowiedzi na następujące pytania badaw- cze: - jakie formy przybierała w II RP ingerencja państwa? - co stanowiło pierwotne źródło własności państwowej? - jaka była przyczyna rozrastającego się z biegiem lat, sektora państwowego? - dlaczego, mimo deklaracji, nie udało się rządowi ograniczyć interwencjonizmu? Analiza materiałów źródłowych i współczesnych opracowań da odpowiedź na postawione pytania. W opracowaniu wykorzystano bowiem zarówno prace i artykuły z lat międzywojennych, jak i skorzystano z opracowań autorów powo- jennych i współczesnych. W 1935 r. kapitały zakładowe wszystkich spółek akcyjnych w Polsce wy- nosiły 3,253 mld zł, z czego na kapitały państwowe przypadało 653,97 mln zł. Stanowiło to 20,1% całości kapitałów zakładowych wszystkich spółek [Gradow- ski, 1965, s. 24-26]. Prawie połowa kapitałów państwowych (48%) ulokowana była w przedsiębiorstwach mieszanych, gdzie obok kapitału państwowego wy- stępował również kapitał prywatny. Ekspansja państwa była więc duża, problem tkwił jednak w przyczynie takiego stanu rzeczy. Na sektor państwowy składały się: - monopole skarbowe państwowe nastawione na zysk, - właściwe przedsiębiorstwa państwowe i samorządowe, które obok celów finansowych realizowały też cele publiczno-administracyjne i gospodarczo- -socjalne (kopalnie, fabryki, elektrownie, gazownie, koleje), - zakłady publiczne nienastawione na zysk, które obowiązywała jednak zasada pokrywania własnych kosztów (poczta, telegraf, publiczne kasy oszczędności), - banki państwowe, udziały w przedsiębiorstwach mieszanych i sanowanie przez państwo upadających przedsiębiorstw prywatnych (Sprawozdanie Ko- misji…, 1939, s. 95-105). Praca składa się z trzech rozdziałów. Pierwszy obejmuje lata 20. i przed- stawia rozwój interwencjonizmu do wielkiego kryzysu gospodarczego. Szcze- gólną uwagę zwraca na: - sytuację po zakończeniu I wojny światowej i spuściznę po zaborach, która stanowiła swoisty „zaczyn” dalszego rozrastania się własności państwowej, - konieczność przedłużenia interwencjonizmu wojennego w związku z wojną z Rosją, - budowę portu w Gdyni, - zakres interwencjonizmu w sektorze finansowym oraz - rozwijającą się kartelizację, której rząd początkowo sprzyjał. Rozdział drugi dotyczy lat 30. Rozpoczyna się od przedstawienia wielkiego kryzysu gospodarczego na świecie i w Polsce. W rozdziale tym zwrócono szczególną uwagę na specyficzny przebieg wielkiego kryzysu w Polsce. Ponadto zwrócono uwagę na: - specyficzny przebieg kryzysu w polskim rolnictwie, - uwarunkowania kryzysu w przemyśle, - niespójność polityki rządu wobec kryzysu, - problemy walutowo-skarbowe, które odcisnęły piętno na systemie bankowym, - konieczność wzrostu ingerencji państwa w okresie pokryzysowym, z uwzględ- nieniem Centralnego Okręgu Przemysłowego, - ewolucję w podejściu do polityki kartelowej. Ostatni rozdział omawia proces polonizowania przedsiębiorstw, czyli przej- mowania ich z rąk obcego kapitału na Górnym Śląsku i w pozostałych regionach kraju. Przytacza wiele przykładów, pokazując, w jaki sposób obcy kapitał, stosu- jąc nieuczciwe praktyki wobec Polski, działał na jej szkodę. Analiza przebiegu koniunktury w okresie międzywojennym unaoczniła nie- domagania rynku, a tym samym wskazala na konieczność zaangażowania się państwa w proces gospodarowania. Szczególnie jaskrawo interwencjonizm ob- jawił się w ostatnich latach II Rzeczypospolitej, kiedy fiasko polityki prowadzo- nej w okresie wielkiego kryzysu dowiodło błędności założeń ekonomii liberalnej, a zaostrzająca się sytuacja międzynarodowa zmusiła rząd do podjęcia decyzji o budowie Centralnego Okręgu Przemysłowego i rozwoju przemysłu zbrojenio- wego, a przy tym aktywizacji słabo gospodarczo rozwiniętych terenów. Szkoda tylko, że decyzja o budowie licznych fabryk zapadła tak późno i nie zdążono zrealizować wszystkich inwestycji przed wybuchem wojny.</jats:p>