Back to Search View Original Cite This Article

Abstract

<jats:p>Prezentowana edycja nie tylko bardzo różni się od dotychczasowych wydań korespondencji Redaktora, lecz także w przyszłości będzie uchodziła za wyjątkową. Bynajmniej nie z powodu nie-dostatku czy wręcz braku wątków, które jakże często powracały w listach wymienianych z Czesławem Miłoszem, Jerzym Stempowskim lub Józefem Wittlinem. Wcale nie dlatego, że niemal ani słowem nie wspomina się w niej o kwadraturze geopolitycznego koła, nad rozwiązaniem której Jerzy Giedroyc oraz Juliusz Mieroszewski łamali sobie głowy przez ćwierć wieku. Z jakiej to zatem przyczyny? Ponieważ w korespondencji Redaktora z Zofią Hertz lub Zygmuntem Hertzem (a sporadycznie – z Zofią i Zygmuntem Hertzami) często, a nawet bardzo często jest mowa o „tym”, o „owym” i jeszcze o „tamtym”, a w listach do/od innych osób… nie albo bardzo mało, tyle co nic.</jats:p>

Show More

Keywords

bardzo często się korespondencji redaktora

Related Articles