Deprecated: Function curl_close() is deprecated since 8.5, as it has no effect since PHP 8.0 in /home/u483256323/domains/poorvam.com/public_html/subdomains/pore/includes/api.php on line 184
Abstract
<jats:p>Niniejsza monografia stanowi opracowanie dziejów pierwszego klasztoru bernardynek na ziemiach polskich, pw. św. Agnieszki, znajdującego się niegdyś w Krakowie, na przedmieściu Stradom, w pobliżu tzw. Mostu Królewskiego. Losy mieszkanek konwentu przez ponad trzy wieki nierozerwalne były zarówno z historią miasta, jak i lokalnego Kościoła. Cezurę początkową pracy wyznacza rok 1459, kiedy z inicjatywy hojnegofundatora i dobrodzieja Jana Hinczy z Rogowa rozpoczęto wznoszenie świątyni oraz pierwszych klasztornych zabudowań. Za datę krańcową przyjęto z kolei rok 1788. W tym okresie z inicjatywy prymasa Michała Poniatowskiego, pełniącego równocześnie urząd administratora biskupstwa krakowskiego, przeprowadzono kasatę klasztoru, a bernardynki zmuszono do przeniesienia się do konwentu św. Józefa, znajdującego się przy obecnej ul. Poselskiej. Należy wyrazić nadzieję, iż zaprezentowana praca ma szansę wypełnić dotychczasową lukę w badaniach nad historią bernardynek z klasztoru św. Agnieszki. Zamierzeniem leżącym u podstaw podjętych poszukiwań naukowych było bowiem pragnienie przywrócenia stradomskim zakonnicom należnej pamięci w powszechnym odbiorze społecznym i ich zaszczytnej pozycji wśród grona żeńskich wspólnot znajdujących się na terenie Krakowa, ugruntowanej przez trzy wieki chwalebnej historii. Pragnieniem autorki było ponadto, by w szerszej świadomości utrwaliło się przekonanie, że spuścizna bernardynek od św. Agnieszki to coś więcej niż jedynie mury świątyni znajdującej się obecnie w posiadaniu parafii garnizonowej czy nazwa ulicy położonej na Stradomiu, w sąsiedztwie ich dawnej siedziby. Zasadne jest więc przywołanie wciąż aktualnych słów Marcelego Nałęcz-Dobrowolskiego, który opisując na początku XX w. zrujnowane w następstwie kasaty wnętrze kościoła i resztki zabudowań konwentu przylegających do jego północnej ściany, zanotował: „Sklepienia krzyżowe lub klasztorne, mroczne, długie korytarze, przypominają jednak co chwila, że to przecież klasztor, i to kiedyś sławny!”.</jats:p>